poniedziałek, 26 marca 2018

Kosmetyki i dwie książki, które ostatnio wpadły w moje ręce :)

Witajcie moi kochani,
ostatnio podziwiałam Wasze zakupy na blogach, dziś korzystając z okazji, że dotarły moje zdobycze z Polski zapraszam na haul kosmetyczny.



Moje zakupy podzieliłam na te, które zakupiłam jakiś czas temu w Polsce i ostatnio do mnie dotarły oraz na kosmetyki tutaj kupione w przypływie chęci na kilka nowości. Bez zbędnego gadania przedstawiam Wam moje zdobycze.

Dobroci z Polski


- Flexi Eco Palette - Inglot
Nie ma to, jak naoglądać się i napodziwiać pięknych zdjęć na Instagramie, u koleżanek blogerek! Na wielu zdjęciach gdzieś tam w tle widziałam magnetyczną paletkę z pięknego drewienka i zapragnęłam też ją mieć. Jest niesamowicie oryginalna i estetyczna, jedyne co mnie zdziwiło to jej wielkość — jest z tych mniejszych ;)




- Pigment sypki nr. 133 - Inglot


Tego kosmetyku raczej nie trzeba przedstawiać, chyba wszystkie makijażowe sroki przynajmniej o nim słyszały. Ja zakupiłam nieoczywisty duochrom, który mieni się na fioletowo złoty blask. Nie mogę porównać tego pigmentu do NYX-a, gdyż jest wyjątkowy. Pigmenty NYX, moje ulubione na skórze dają i kolor i blask, tworzą jakby taflę. Ten natomiast jest półtransparentny, co nie ujmuje mu uroku, a bywa, że w makijażach jest wręcz idealnym rozwiązaniem.



- Matowy cień do powiek nr. 392 - Inglot - gratis


Przy zakupach mogłam wybrać sobie prezencik i wybór padł na cień do powiek o pięknym i nasyconym kolorze wiosennego krokusa.



- Cień do powiek, Mezza Estate - Neve Cosmetics
Moim kolejnym zamówieniem było odwiedzenie sklepu naszej Aliny, czyli Makeup Sorbet, a tam cudowności w postaci mineralnych cieni do powiek i wiem, że moja kolekcja jeszcze się powiększy. Ja wybrałam trzy kolory: Mezza Estate — to piękny brzoskwiniowy kolor z różowym poblaskiem.


- Cień do powiek, Unicorno - Neve Cosmetics
Na pierwszy rzut oka bardzo spokojny oraz „zwykły” cień, nic bardziej mylnego jak nazwa sama opisuje, jest to typowy jednorożec, mieni się na zielono, złoto i piękny brąz.


- Cień do powiek, Vodka - Neve Cosmetics
Ten cień to piękna rozświetlająca biel z różowym blaskiem.



- Tusz, Plum Perfecto, Color Trend - Avon
Muszę się Wam przyznać, że odkąd zaczęłam więcej bawić się kolorowymi cieniami, czarne rzęsy najzwyczajniej mnie nudzą. Tusze z Avon od dawna znam i lubię, dlatego postanowiłam przetestować kolejny o pięknym odcieniu tak modnego w tym roku fioletu :)



- Olejek do pielęgnacji skórek z witaminą E - Avon


Lubię zmiękczać skórki wokół paznokci, a na dzień nie zawsze odpowiada mi forma tłustego olejki, dlatego skorzystałam z okazji i zamówiłam olejek w kremie, zobaczymy, jak się sprawdzi, wiąże z nim duże nadzieje.



- Korektor w sztyfcie, N2 01 - Avon


Chyba wieki nie miałam takiego korektora, bardzo spodobał mi się odcień, który wpada w typowo żółte i jasne tony, nie zauważyłam również, aby ciemniał. U mnie będę go testować nakładając obuszkiem palca w miejsca wymagające zakrycia oraz w tzw. dolinę łez.



- Baza pod cienie, Mark - Avon
Tą bazę znam bardzo dobrze, a raczej jeszcze w poprzednim słoiczku z czarną nakrętką. To była moja pierwszy baza i od niej zauważyłam jak wiele wnosi przy opadającej powiece. Jestem ciekawa czy nadal jest tak dobra, a może coś w niej zmienili... oby nie ;)

Tutaj możecie zobaczyć zakupione cienie na owej bazie oraz bez:






- Konie , Pasja od pokoleń - Karolina Ferenstein-Kraśko
Jako miłośnik, pasjonat i typowy koniarz obok tej książki nie mogłam przejść obojętnie!




- Face Paint, Historia makijażu - Lisa Eldridge 
Makijaż to moja druga, wielka pasja po koniach, a książka Face Paint jest pięknie wydana i bardzo kolorowa, to tyle na wstępie więcej zapewne wspomnę po przeczytaniu :)


Moje tutejsze odkrycia


- Zestaw miniaturek - Estèe Lauder
Kupiłam ponownie, gdyż uważam, że bardzo się to opłaca. Trochę więcej znajdziecie o nich TUTAJ.



- Tusz, little black primer - Estèe Lauder
Przy okazji zakupu kremów wpadła mi również miniaturka tuszu, uwielbiam takie rozwiązania zwłaszcza przy okazji podróży i zbliżających się wolnych dni.



- Brow Shaper - Wet n' Wild 
Wosk w kredce do ujarzmiania oraz stylizowania włosków w brwiach. Nigdy nie miałam wosku w takiej postaci więc wygrała czysta ciekawość!



- Kredka do brwi, TotalTemptation, najjaśniejsza - Maybelline


Totalna nowość, jako maniak „brwiowy” musiałam ją zakupić. Ma nietypowy kształt jednak po pierwszym użyciu zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Brwi wyglądały na naturalne i ładnie podkreślone przez cały dzień. Lubię rozwiązania z dołączaniem spiralki.



- Pomadka w płynie Super Stay Matte Ink, nr. 15 Lover - Maybelline


Kolekcja Super Stay ostatnio robi furorę w sieci, przyznam się Wam, że mam od dawna pomadkę z tej nowej kolekcji jednak trafiłam z bardzo nietwarzowym, bladym kolorem. Zachęcona opiniami znów sięgnęłam w  stronę, tym razem jednak skusiła mnie malinowa pomadka, która na ustach wygląda bardzo naturalnie i ma odcień brudnego różu. To idealny kolor dla mnie, gdyż jest tylko odrobinkę mocniejsza od koloru moich naturalnych warg.



- Boosting Hydrating Concealer, najjaśniejszy - Bronx Colors


Mój ulubiony korektor od Chanel dobija denka, a moja skóra pod oczami jest bardzo wybredna. Zachwalany korektor od Maybelline robi na mojej skórze rodzynkę i wyglądam na 20 lat starszą, czyli wiek mojej mamy ;) Tutaj skusiła mnie obietnica producenta już w nazwie, czyli nawilżający... zobaczymy czy dorówna Chanel.



- Podkład Healty Skin Harmony, beige 55 - Max Factor


Jakoś nigdy mi nie było po drodze z Max Factor, po tuszu 2000 Calories zapomniałam o tej marce. Teraz za sprawą sympatycznego blogera Miguel (Pieces Of Me), którego obserwuję i z ciekawością podpatruję, wpadł mi podkład w ciężkiej i porządnej, szklanej butelce z tak wygodną pompką. Muszę Wam powiedzieć, że użyłam go już raz i nie będę zdradzać szczegółów, ale już wiem, dlaczego tak kochają te podkłady w Hollywood. Będzie recenzja, ale najpierw przyjemny czas testowania. Jedynym minusem przy zakupie było moje zdziwienie co do odcieni, niestety dość ciemnych ;)



- Płyn micelarny - Garnier 
Tutaj również nie trzeba przedstawiać tego pana, to mój ulubieniec i niezawodny płyn micelarny od wielu lat. Lubię i wybieram podróżne pojemności.



A co Tobie najbardziej wpadło w oko?



Przesyłam buziaki,

Monika.



86 komentarzy:

  1. byłam ciekawa jakie książki kupiłaś, ale szczerze mówiąc nie znam tych pozycji.
    z kosmetyków dawno nic nie kupowałam, a ostatnio w Biedronce kupiłam sobie książkę "zakazany układ" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ja jestem książkowa, ale uwielbiam gatunki (choć ostatnio modne) to jednak straszne — horror, thriller czy kryminał. A te książki kupiłam, pierwszą z miłości do koni i sympatii do Karoliny, a o drugiej tyle się w necie naczytałam, że stwierdziłam, że każda makijażowa blogerka musi ją mieć ;D

      Usuń
  2. Świetny haul ! Pigment z Inglota oraz miniaturowe zdobycze z Estee Lauder najmocniej mnie zaciekawiły >3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje. Pigment jest niesamowity, moja kochana już chcę więcej <3

      Usuń
  3. Uwielbiam Inglota! Kiedyś nawet tam pracowałam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow nie wiedziałam że ta baza mark tak podbija kolory😍😍😘 chyba muszę ją kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak to świetna baza i w dodatku bardzo wydajna, polecam :D

      Usuń
  5. No, no ale się obkupiłaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fanem Makijażu nie jestem, ale podziwiam pasje ;) Fajnie , że na takim blogu znalazło się coś o książkach. Nie ważne jakich(chociaż ta 1 wydaje się ciekawa ) ważne aby zgłębiać swoje zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje i zupełnie się z Tobą zgadzam :D

      Usuń
  7. Też mam ochotę na tę pomadkę z Maybelline, ale mam zakaz zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi a co przeskrobałaś? A może już budżet wyczerpałaś na ten miesiąc? ;D

      Usuń
  8. A jak oceniasz trwałość matte ink?
    PS: te cienie neve mnie urzekły, uwielbiam takie delikatne i nieoczywiste rozwiązania :) Dzięki, że je opisałaś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem Ci, że miałam ją raz dobre kilka godzin i przetrwała jedzenie, jak do tej pory to najtrwalsza ze wszystkich, jakie posiadam. A cienie mimo że wyglądają niepozornie mają wielką moc na powiece ;D

      Usuń
  9. Widzę ze udane zakupy! Pigmenty z inglota uwielbiam!
    ONLY DREAMS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pięknie, ja od teraz również :D

      Usuń
  10. Mnie również rozczarował rozmiar palety Inglot.Myślałam, że ma standardowy do flexi gabaryt a tu taka przykra niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, sama mam również wersję białą i różnica jest kolosalna :(

      Usuń
  11. Ty masz korektor w sztyfcie z Avonu, a ja z Oriflame :P

    OdpowiedzUsuń
  12. sporo tego :) to teraz czekamy na recenzję ciekawszych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pojawią się zapewne, kiedy dłużej przetestuję przede wszystkim podkład i korektor :)

      Usuń
  13. Mocno ciekawi mnie podkład z MaxFactor oraz pomadka z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę, że one pójdą na pierwszy ogień ;)

      Usuń
  14. Piękna ta paleta z Inglota, ja mam od nich tą czarną, klasyczną wersję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam białą wersję choć ta jest piękniejsza, to i znacznie mniejsza :(

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana, bardzo poręczne te miniatury ma Estee Lauder :*

      Usuń
  16. Czekam zatem na wpisy i życzę owocnych testów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje kochana, pojawia się na pewno :D

      Usuń
  17. Ale zakupy, hoho <3 Paletka z Inglota piękne, ale nigdy mi po nią po drodze...
    Obserwuję, https://kolorowazuzita.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, paleta ma niestety jedną wadę — wielkość, mogłaby być trochę większa <3

      Usuń
  18. Baza pod cienie dała naprawdę niezły efekt, wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, zapomniałam o niej na chwilę, ale wiem, że daje bardzo dobry efekt =D

      Usuń
  19. Ta paletka Inglot cudowna :) A z kosmetyków to ta pomadka Maybelline mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i z pewnością za jakiś czas znajdziesz recenzje pomadki na moim blogu <3

      Usuń
  20. Ta pomadka w płynie z Maybelline wygląda ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawe kosmetyki! Muszę się wybrać na zakupy!


    Zapraszam do siebie w wolnej chwili,
    Miłego wieczoru, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana i koniecznie upoluj coś ciekawego ;D

      Usuń
  22. Dużo się tego nazbierało. Ja w marcu tez poszalałam, ale dopiero zrobię post tego co kupiłam w marcu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana z przyjemnością podpatrzę Twoje dobroci :*

      Usuń
  23. Pigmenty z inglota kocham!są niesamowite, chociaż ja wybieram nieco ciemniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie numerki kochana polecasz, bo widzę, że na tym jednym się nie skończy? <3

      Usuń
  24. Ojej jakie sliczne cienie.

    https://kuchareczkamala.blogspot.com/2017/11/saatka-z-makronu-tortellini-misz-masz.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, dają niesamowite możliwości na powiece, czyli to, co lubię ;D

      Usuń
  25. Cale mnostwo kosmetykow. Gdzie Ty to wszystko miescisz? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi kochana mam Alexa z Ikea, a tak serio to zużywam hahaha ;D

      Usuń
  26. Fantastyczne łupy <3 Ja też się czaję na pigment Inglot i muszę się w końcu na niego zdecydować. Jak Ci się sprawdza fioletowy tusz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny jest ten pigment, tak cudnie mieni się na powiece, gorąco Ci polecam, a tusz fioletowy, powiem Ci kochana, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i na rzęsach daje bardzo fajny śliwkowy kolorek <3

      Usuń
    2. O fajnie. Tylko ciekawe czy na ciemnych rzęsach też by dał radę.

      Usuń
    3. Oj tutaj kochana Ci nie podpowiem, chyba że dorwę modela z ciemnymi rzęsiskami ;)

      Usuń
  27. Piękny jest ten pigment Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i zgadzam się, jest niesamowity :D

      Usuń
  28. Z tego Inglota to ja bym najchętniej pudełko przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę pomyśleć nad Face Paint ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam ją czytać i bardzo mnie wciągnęła, także polecam ;D

      Usuń
  30. Jejku, ile kosmetyków :) ja nie kupuję takich ilości przez rok :) Serię z kolagenem dostałam w prezencie od szwagierki :) a Inglot używałam dawniej żyjąc w PL. Bardzo dobra polska marka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię kupować, ale i używać kosmetyki, z tego, co wiem, Inglot dostępny jest też na Wyspach. U mnie również jest stacjonarny sklep ;)

      Usuń
  31. Ale piękne są te magnetyczne palety<3 Wyglądają też na bardzo masywne i dobre jakościowo :D

    www.windowtothebeauty.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, kupiłam tylko jedną sztukę ;)

      Usuń
  32. Thanks a lot :D

    all products are amazing :D I really would like to try some of them :D

    NEW BRANDING POST | KIKO MILANO: OMG!!! THE NATURAL COLLECTION :O
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I recommended Matte Ink from Maybelline, and Max Factor, but You know this foundation ;) I know it from your blog ;)

      Usuń
  33. Nabyłaś wiele ciekawych pozycji. Najbardziej podoba nam się baza pod cienie, "jednorożec" oraz sypki złoto-różowy pigment :) A Garnierka lubimy i używamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuje, jak do tej pory wszystko się sprawdza idealnie ;D

      Usuń
  34. Ostatnio będąc w salonie INGLOT, ta paletka bardzo mi się spodobała, jest cudna. :D Cała reszta produktów super, kilka mnie nawet zaciekawiło. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dużo fajnych rzeczy. :) Krem do skórek i bazę pod cienie Avonu też mam, fajne produkty. :) Jestem ciekawa tuszu Estee Lauder i podkładu MaxFactor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mogę Ci powiedzieć kochana, że recenzja podkładu będzie w pierwszej kolejności z tych kosmetyków <3

      Usuń
  36. Ale piękna ta magnetyczna paleta, marzy mi się taka, wygląda bardzo elegancko :) Podoba mi się ten kolorek brudnego różu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, a kolor jest bardzo twarzowy :D

      Usuń
  37. Spodobały mi się bardzo produkty Inglota (sama czasem je kupuje) oraz oczywiście książki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio rzadko kupuję książki, wybieram te, które chcę, aby ze mną pozostały. Te bardzo mnie urzekły <3

      Usuń
  38. pomadka piękna!
    zostaję poobserwować;) dużo dobroci u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetne zakupy! :) Bardzo mi się podoba kolor tej pomadki MNY! <3 Paletka z Inglota też mnie kusi :P Płyn micelarny z Garniera, to też mój ulubieniec, a olejek do skórek z Avonu miałam kiedyś i bardzo lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak pomadka ma piękny kolor i już wiem, że jest moim ulubieńcem, a do tego dochodzi niesamowita wręcz trwałość, gorąco kochana Ci polecam ten odcień :*

      Usuń
  40. Płyn micelarny z garniera- uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuje, że odwiedziłeś mój blog.
♡ Dziękuje za każdy komentarz jest on dla mnie ogromną motywacją.
♡ Zabraniam kopiowania i wykorzystywania treści oraz zdjęć z mojego bloga bez mojej zgody i wiedzy.
♡ Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane.
♡ W miarę możliwości staram się odwiedzać moich czytelników.
♡ Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane.
♡ Zapraszam ponownie na bloga oraz pozostałe moje social media.
♡ Jeżeli spodobał Ci się mój blog i moja praca zapraszam do obserwowania