poniedziałek, 12 czerwca 2017

Cameleon, All Over - Rouge

Witam Was serdecznie moi kochani,
dziś przychodzę do Was z typową recenzją myślę, że bardzo ciekawego kosmetyku.

Moda na błysk i duo-chromowość lub efekt holo (jak kto woli) trwa w pełni. Ja jako typowa sroka połknęłam ten trend i kiedy pierwszy raz usłyszałam o Tym kosmetyku bardzo zapragnęłam go mieć. Mieszkając w Szwajcarii niestety mamy o wiele mniejszy wybór marek i produktów niż Wy mieszkający w Polsce (ot taki mały paradoks). Niniejszym, kiedy zauważyłam podobny produkt w Douglas.de nie omieszkałam się w niego zaopatrzyć.
Co to dokładnie jest i jak się sprawdza? Jesteście ciekawi? W takim razie zapraszam do dalszej części wpisu <3
Nazwa: Cameleon, All Over - Rouge
Kolory: 01 (nigdzie nie mogłam znaleźć nazwy), 02 Yellow Cameleon,
03 Green Cameleon, 04 Violet Cameleon
Pojemność: 3 g.
Formula: prasowana
Data ważności: 18 m-cy
Cena: PL - 65 Zł, DE - 14.99 €, CH - 16.90 CHF
Sklepy: PL , DE , CH 

Od producenta (ze strony Douglas):
„Wyjątkowy makijaż z Douglas Make-up!
Odkryj efekt „cameleon” na swoich policzkach i stwórz niesamowity rozświetlający makijaż. Specjalna formuła nadaje skórze zdrowy, odświeżony wygląd. Możesz również stosować róż na ustach.”

"Setzen Sie subtile Highlights und fangen Sie das Licht ein! Mit Cameleon All Over erzielen Sie fantastisch changierende Farbeffekte auf Ihrer Haut. Die außergewöhnliche Textur des Rouges von Douglas Make-up verschmilzt gleichsam mit der Haut und kreiert schimmernde Reflexionen und holografische Effekte auf all den Bereichen des Gesichts, die Sie hervorheben möchten. Mit Cameleon All Over können Sie auch tolle Farbeffekte auf den Lidern oder den Lippen zaubern – für einen strahlenden Look mit Wow-Effekt!"

Skład: 
Synthetic Fluorphlogopite, Mica, Silica, Cetearyl Ethylhexanoate, Glycerin, HDI/Trimethylol, Hexyllactone Crosspolymer, Squalane, Octyldodecyl Stearyl Stearate, Polysorbate 20, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol, Tin Oxide, Chondrus Crispus (Carrageenan), Xanthan Gum, Pentaerythrityl Tetra-Di-L-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Dicalcium Phosphate, Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 44491)

Opakowanie:
Jeżeli mam być szczera, to opakowanie nie jest idealne, zwłaszcza, kiedy chcemy je zabrać ze sobą. Kosmetyk znajduje się w plastikowym pudełeczku z zakręcanym wieczkiem, przez które pięknie połyskuje. Jednakże opakowanie to jest bardzo duże, przez co zajmuje sporo miejsca. Być może dla większości nie gra to roli, jednak dla wizażystów czy osób, które przewożą ten kosmetyk myślę, że tak. Wiem jak cieżko jest upchac kosmetyki do kuferka hihihi wtedy liczy się najmniejsza szczelinka ;)
Oprócz tego plastik jest bardzo dobrej jakości, napisy się nie ścierają i nic nie pęka.

Formuła:
Jest to kosmetyk prasowany, przypomina prasowany pigment. Pięknie opalizuje i mieni się na kilka kolorów. Mój 03 Green Cameleon cudownie mieni się na zielono, choć jego podstawą jest kolor brązowy. W zależności od kąta patrzenia możemy również zauważyć złote i różowe tony.
Puder pod palcami jest bardzo jedwabisty, do tego stopnia, że mam ochotę ciągle go macać ;)
Przy nakładaniu pędzlem odrobinę się prószy, ale już przy aplikacji go na skórę doskonale się jej trzyma.

Podobne kosmetyki - Duplikat:
Tutaj podam Wam ciekawostkę, że jeżeli nie macie po drodze do Douglas'a to znalazłam dla Was zamienniki.
1. Dla osób z UK (choć nie tylko, gdyż można zamawiać online) praktycznie identyczne pudry znajdziemy w sklepie TOP SHOP - sa to Chameleon Glow in Wax + Wane. Cena takiego pudru to 9.50 £
2. Jako drugi zamiennik to pigmenty naszej rodzimej marki INGLOT. Są to cienie do powiek AMC Pure Pigment, numerki: 82, 84 i 85. Cenowo wychodzą bardzo korzystnie, bo za 2 g zapłacimy 33 zł.
3. Jako miłośniczka MAC Cosmetics, również przyjrzałam się pigmentom i znalazłam np. Old Gold. Cenowo wypadają znacznie drożej za 4.5 g ja zapłaciłam 35 CHF (w PL - 96 Zł)

Moja Opinia:
Na początku trzeba odpowiedzieć sobie, czy rzeczywiście ten kosmetyk to róż? Według mnie nazwa jest myląca. Nie powiedziałabym, że to stricte róż, ale bardziej top coat, czyli produkt, który kładziemy na inny już produkt. I w ten sposób sprawdza się znakomicie, dając blask, a nie tylko zieloną poświatę. Tak naprawdę jest to puder wielozadaniowy. Idealnie znajdzie zastosowanie jako cień do powiek (w tej wersji sprawdza się najpiękniej) dodatkowo możemy nałożyć go na pomadkę, gdzie da on obłędny tak modny obecnie trend metalicznych trochę kosmicznych ust.
Powiem Wam w sekrecie, że dawno nie miałam tak maltretowanego przeze mnie kosmetyku i od zakupu towarzyszy mi bardzo często. Dodam tylko, że idealnie rozświetla kąciki, jeżeli nie mam akurat ochoty mieć go na całej powiece ;) Ja jestem nim oczarowana i polecam Wam go serdecznie.

Był również w moich ulubieńcach KLIK
Użyłam go także na usta TUTAJ

A Wy moi drodzy czy jest w Was sroka? Jakie Wy pigmenty i błyski możecie mi polecić?
Przesyłam buziaki,

Monika.

Follow my blog with Bloglovin

62 komentarze:

  1. jestem fanką tego typu kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje niesamowity efekt, który strasznie trudno uchwycić na zdjęciach ;)

      Usuń
  2. Ciekawy efekt, chociaz nie wiem czy u mnie by się sprawdził ze względu na to, że może podkreslać niedoskonałości skóry. Ja ostatnio jestem zakochana w rozświetlaczach Becca, warte każdej złotówki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zdecydowanie trzeba na niego uważać, ja również czaje się na rozświetlacze Becca <3

      Usuń
  3. ale cudoooo <3
    Z checia go kupie na powieki.
    Fajnie ze dodalas zamienniki juz wiem gdzie szukac w UK cudowny post kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, ciesze się i kupuj. Ty kochana masz dostęp do TopShop'a :*

      Usuń
  4. Zaciekawiła mnie ta recenzja - będę szukać w UK

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrząc na jego kolorystykę, chyba prędzej użyłabym go jako cienia, niż rozświetlacza na policzki. Choć może na opalonej skórze mógłby wyglądać naprawdę świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest wielowymiarowy i tak na prawdę zmienia się z zielonego w różowy, cudo. Ja też częściej stosuję go na powieki ;)

      Usuń
  6. Ciekawy produkt☺ zwłaszcza na lato. Na opalonej skórze musi super wyglądać! 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. zdecydowanie nazwa myli, prędzej rozświetlacz :p ale generalnie efekt na skórze fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie dla mnie różem również nie jest ;)

      Usuń
  8. Bardzo ładny efekt! Zaciekawiłaś mnie, bo skoro tak ładnie wygląda na zdjęciach, to na żywo efekt musi być super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kosmetyk jest zdecydowanie piękniejszy na żywo :*

      Usuń
  9. Fajny efekt zarówno na dzień jsk i an wieczór 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sztucznym świetle jeszcze bardziej się mieni <3

      Usuń
  10. Niesamowity produkt,który można dowolnie wykorzystać.Zdecydowanie perełka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był w moich ulubieńcach, ale i teraz bardzo często po niego sięgam *.*

      Usuń
  11. Uwielbiam takie kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny efekt :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda cudnie jako rozświetlacz! Również jestem taką sroczką na świecidełka, ponieważ mam małe oczy i lubię je rozświetlić. Oczywiście kocham błysk na kościach policzkowych. Obecnie jako rozśietlaczy używam kilku ceni do powiek z paletek MUR, co również daje fajny efekt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak cieni spokojnie możemy też użyć i na kości policzkowe, a masz jakieś szczególnie ulubione cienie błyszczące? <3

      Usuń
  14. tak multi-multi do wszytkiego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i w tym przypadku nie sprawdza się porzekadło, że jak jest do wszystkiego to i do niczego ;)

      Usuń
  15. Ingolt miał kiedyś (w sumie może nadal ma nie wiem ) podobny cień do powiek. Akurat jego wspominam dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie na temat, ale bardzo podoba mi się Twój kolczyk monroe, sama nad takim się zastanawiam. Nie słyszałam natomiast o tym kosmetyku, bo się nie maluję, ale ładnie wygląda na powiekach u Ciebie. Pozdrawiam :)
    http://altealeszczynska.blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje <3 Masz na myśli labret? Jest najwygodniejszy ze wszystkich jakie mam. Kiedyś kupiłam go w Niemczech(w Polsce nie mogłam znaleźć) to złoto + cyrkonia (teraz czatuje na diament) ;)

      Usuń
  17. Fajnie wygląda, lubię błyskotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak na żywo jest jeszcze piękniejszy <3

      Usuń
  18. Uwielbiam wszystkie tego typu rozświetlacze, ale tego konkretnego wcześniej nie znałam i nie mam go w swojej kolekcji. Dzięki za podpowiedź - będę musiała się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem typową sroczką, ale piękny kameleonik, extra się prezentuje <3 Oczywiście również obserwuje <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Podiba mi się efekt. Na początku myślałam, że ten kolor jakis żółto zielony,a na tobie wyglada ok. Tyum bardziej cieszy mnie, że trafiłam wreszcie na blondynkę pokazującą kosmetyki, bo na oliwkowych cerach brunetek nie widzę tgo, jakbym ja miała sie malować ich kolorami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha dokładnie ja często też łapie się, zaraz, ale na mnie to wygląda inaczej. No tak, bo Ona jest brunetka ;)

      Usuń
  21. Pigmenty z Affect są fajne, polecam. Znajdziesz tam duochromy i brokaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę się im bliżej przyjrzeć. Dziękuje za polecenie :)

      Usuń
  22. ciekawe. ładnie to ogólnie wygląda.
    a sroką nie jestem chyba, że chodzi o kubeczki.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje <3 A masz jakaś szczególną markę kubków np. typu Starbucks?

      Usuń
  23. Wiesz jak zabłysnąć :) kiedyś miałam szminkę, która ukradłam mamie z kosmetyczki- w sztyfcie była złota, ale jak grubiej się ją nałożyło to zmieniała kolor na zielony :) niestety, nie wiem co to za firma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi =D Bardzo ciekawa teraz bardzo modne są szminki zmieniające kolor ;)

      Usuń
  24. Thanks a lot :D

    super interesting post my friend :D

    NEW REVIEW POST | DONKEY MILK: a BLESSING for your SKIN :o
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, kuszą mnie jeszcze inne kolory tego cuda <3

      Usuń
  26. Ciekawy odcień, choć ja bym się chyba odważyła tylko na powieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, on nałożony jako rozświetlacz również opalizuje na różowo ;)

      Usuń
  27. Tak, też jestem sroką. :D Ja mam takiego cameleona z Inglota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmenty z Inglota mam już na liście, jak tylko będę w PL biegnę je zakupić. Są niesamowicie piękne <3

      Usuń

♡ Dziękuje, że odwiedziłeś mój blog.
♡ Dziękuje za każdy komentarz jest on dla mnie ogromną motywacją.
♡ Zabraniam kopiowania i wykorzystywania treści oraz zdjęć z mojego bloga bez mojej zgody i wiedzy.
♡ Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane.
♡ W miarę możliwości staram się odwiedzać moich czytelników.
♡ Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane.
♡ Zapraszam ponownie na bloga oraz pozostałe moje social media.
♡ Jeżeli spodobał Ci się mój blog i moja praca zapraszam do obserwowania