czwartek, 22 listopada 2018

Pielęgnacyjne produkty pierwszej pomocy — Moje TOP 3

Witajcie moi kochani,
w dzisiejszym wpisie podzielę się z Wami moją trójką (plus jeden w gratisie) produktów, które w razie nagłych i uporczywych dolegliwości zawsze ratują mnie z opresji. U mnie są obecne już od długiego czasu, dlatego postanowiłam je przedstawić i Wam. A może sami już je znacie?



Wybrałam trzy kategorie, z którymi problemami borykam się najczęściej. Poniższe kosmetyki bardzo przyspieszają mi wyjście z trudnych sytuacji i uważam, że są godne uwagi.


Kłopotliwa skóra głowy i włosy





Powiem Wam pokrótce, że skóra na mojej głowie potrafi doprowadzić mnie do szewskiej pasji. Nie dosyć, że jest niesamowicie wrażliwa to dodatkowo przy zmianie np. wody, kosmetyków czy temperatury dostaję najzwyklejszego łupieżu i świądu. Już jako dziecko pamiętam, że łupież był moją zmorą przez długie lata i nic na niego nie mogłam poradzić, nic na dłużej. Nie pomagały szampony przeciwłupieżowe ani medyczne typu Nizoral, wszystko na krótką chwilę. Moim największym odkryciem okazał się szampon kofeinowy marki ALPECIN. Już wspominałam Wam wielokrotnie o produktach tej marki i uważam, że są godne każdego wydanego grosza. Szampon na przyjemny ziołowy zapach oraz co najważniejsze przeciwdziała i leczy łupież, oraz widocznie wzmacnia włosy, co skutkiem jest zmniejszone wypadanie. Już podczas pierwszego mycia warto zostawić go spienionego na jakieś 2-3 minuty na głowie, a następnie obficie spłukać. W rezultacie mamy lśniące włosy bez przykrego łupieżu i bez podrażnień. Ja na początku oraz podczas zmiany wody używam go regularnie, a kiedy moja skóra się już przyzwyczai do nowych warunków, stosuję go w razie potrzeby, lub profilaktycznie co kilka myć. Jeżeli macie podobne problemy, co ja gorąco Wam go polecam.

200 ml

 PL — 37.99 Zł, DE — 6.55 €, CH — 7.67 CHF



Kapryśna cera





Na moje szczęście nigdy nie miałam stricte problemów z trądzikiem ani za czasów dojrzewania, ani też obecnie. Zdarza się jednak zwłaszcza w okresie przed miesiączką, że wyskoczy mi jeden czy dwa pryszcze typowo hormonalne na brodzie. Inne niespodzianki pojawiają się, kiedy np. kosmetyk mnie zapcha, czy na przykład (tak bywało w latach nastoletnich) wyskoczyło mi coś na nieodpowiedniej diecie, typu tłuste chipsy czy ostra potrawa. Na szczęście pokarmowe dolegliwości minęły wraz ze zmianą żywienia i ograniczeniem mięsa. Wiem jednak, jak bardzo uciążliwy może być wyprysk i jak potrafi oszpecić nawet najlepiej zrobiony makijaż. Kiedy mi coś wyskoczy, czuje się jakaś taka „niedomyta” ogólnie bardzo mi to przeszkadza, ale znalazłam rozwiązanie tego problemu. Kiedyś wspomagałam się maścią Benzacne (strasznie wysuszała i śmierdziała), obecnie mam coś o wiele lepszego. Na wypryski hormonalne (takie bulwy podskórne) mało co u mnie działa, na noc wspomagam się maścią cynkową i tonikami wysuszającymi, ale moim odkryciem okazała się maść AKNECOLOR. Jest to nic innego niż zabarwiony krem zawierający składnik aktywny — Clotrimazolum (Klotrimazol — miejscowo działający środek przeciwgrzybiczny). Krem ten szybko i skutecznie leczy wypryski, a dodatkowo dobrze je maskuje. Ja używam go zarówno, kiedy nie noszę makijażu, jak i właśnie pod makijaż jako korektor na niedoskonałości. Nie zauważyłam u siebie skutków ubocznych typu przesuszona czy łuszcząca się skóra. Dla mnie to wielkie odkrycie i kosmetyk, dzięki któremu dzień z pryszczem przestał być straszny. U nas do kupienia jest w aptekach bez recepty i bez ograniczeń wiekowych, co oznacza, że nastolatki również spokojnie mogą z niego korzystać.

30 g

 PL — 27.10 Zł, DE — 5.80 €, CH — 14.70 CHF



Problematyczne pięty




Problemy ze skórą na moich piętach mam chyba od zawsze, być może ma na to wpływ dziedziczenie, ale myślę, że też ogólna sucha skóra na moim ciele. Niezależnie od mojej wagi ani od trybu życia (stanie, chodzenie, skakanie, siedzenie czy leżenie) mam problem z pękającą skórą na piętach. O ile w przypadku poprzednich dolegliwości dyskomfort jest bardziej wizualny i estetyczny, tak w tym przypadku dochodzi do tego również fizyczny ból podczas stawiania kroków. Bolące i pękające pięty to niesamowicie wielka udręka, często na samą myśl, wstania i postawienia stopy na ziemi mam ciarki do tego dochodzi bardzo nieprzyjemny wygląd popękanej skóry, z którym walczę ze wszystkich sił. Pielęgnacja i profilaktyka pięt u mnie to cotygodniowe ścieranie zrogowaciałego naskórka przy użyciu pilnika elektrycznego, a następnie mocne nawilżanie i ujędrnianie skóry w tym miejscu. Dziś pokażę Wam swoje ostatnie odkrycie, dosłownie poznałam tą maść jakiś rok temu. Od tamtej pory towarzyszy mi w zapobieganiu, ale bardziej w leczeniu powstałych pęknięć skóry. Tą tanią maść DERNILAN kupicie w aptece bez recepty. Ta żółta tubka jest zawsze w mojej łazience, świetnie nawilża, uelastycznia skórę oraz co najważniejsze goi rany w zaledwie jedną noc. Mój sposób to usunąć twardy naskórek (oraz odstającej skóry przy pęknięciach) następnie myję i osuszam pięty. Maść nakładam grubszą warstwą na pięty i owijam folią spożywczą, na to zakładam bawełniane skarpety i idę spać. Rano moje pięty wyglądają jak nowe, w dodatku nic nie boli i pęknięcia są zagojone. Jak dotąd nie spotkałam lepszego środka na moją dolegliwość i Wam również polecam, jeżeli zmagacie się z pękającymi piętami.

35 g

 PL — 9.99 




Jako bonus powiem Wam również o kosmetyku, który pomagał mi na wiele lat przed odkryciem maści Dernilan, a jest to krem odżywczy do rąk, stóp i łokci z masłem Shea. Ten krem znam i używam wiele, wiele lat jako profilaktykę i zapobieganie właśnie pęknięciom. Gęsty, intensywnie pachnący (dla mnie karmelem) krem marki AVON z serii Planet Spa fantastycznie nawilża i wygładza skórę na moich piętach. Wcześniej używałam go dokładnie tak samo, jak poprzednią maść, jednak uważam, że maść u mnie sprawdza się lepiej, gdyż szybciej goi rany, natomiast ten krem stosuję na noc pod skarpety i pomaga mi dłużej cieszyć się miękką, nawilżoną i elastyczną skórą na stopach, co w wyniku zapobiega pęknięciom. Jeżeli macie w pobliżu konsultanta Avon, to koniecznie zamówcie ten krem, o ile jeszcze je gdzieś dostaniecie... Jest treściwy, bardzo wydajny i co najważniejsze bardzo dobrze działa, a na zimę i skarpetkowy czas to produkt idealny.

75 ml

 PL — ok. 20 




Te produkty znajdziesz zawsze w mojej łazienkowej szafce, dzięki nim męczące dolegliwości stają się łatwiejsze do przebycia. Ja polecam je ze szczerego serca, bo wiem i rozumiem, że każdy ma swoje małe dolegliwości, jeżeli masz podobne do mnie, to polecam przetestować Ci te kosmetyki. Nie jestem natomiast farmaceutą, więc nie mogę dać Ci gwarancji, że i u Ciebie te produkty się tak rewelacyjnie sprawdzą, ale z własnego doświadczenia mogę je polecić.


Przesyłam buziaki,
Monika.



80 komentarzy:

  1. Ten Acnecolor ciekawie wygląda. Takie dwa w jednym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak kochana i niesamowicie szybko leczy wypryski :D

      Usuń
  2. Pierwsza pomoc musi być w razie czego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, te produkty bardzo szybko działają, jak tylko coś się pojawia :*

      Usuń
  3. Świetnie, że masz swoje kosmetyki, na których możesz polegać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba muszę zakupić sobie ten szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam jak zachwalałaś ten szampon, nie znam go ale jestem bardzo ciekawa jak u mnie by się spisał i czy byłabym równie nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam tych produktów, ale warto takie mieć pod ręką

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna recenzja! Super

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili,
    Miłego dnia, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój chłopak bardzo lubi szampony ALPECIN., są warte poznania, nigdy wcześniej nie słyszałam o maści AKNECOLOR. Na pięty i stopy uwielbiam kosmetyki z mocznikiem,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze je polecam, u mnie mocznik niestety jest zbyt słaby ;)

      Usuń
  9. Widzę produkt jakiś dla mnie bo ja mam problemy z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten szampon mnie zaciekawił, widząc zdjęcie główne pomyślałam, pewnie będzie żurawinka i coś o problemach z pęcherzem :D A tu zaskoczenie miłe kosmetyczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha to ciesze się, że Cię zaskoczyłam i to pozytywnie ;)

      Usuń
  11. Clotrimazolum na pryszcze? Jeszcze nie próbowałam. Wiedziałam, że na grzybice, ale żeby spróbować na twarzy przy trądziku? Muszę spróbować czy u mnie podziała nasza polska wersja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to było dla mnie zaskoczenie, ale działa fenomenalnie. Gorąco polecam ;D

      Usuń
  12. Pamiętam, lata temu stosowałam Tormentiol, też miał właśnie taki beżowy kolor i ja go stosowałam na lekkie wypryski, właśnie takie, jakie pojawiają się przed miesiączką. Ale słyszałam, że pomaga na trądzik i ładnie nawet je zakrywa. Teraz wystarczy mi pasta cynkowa. Reszty nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz spotykam się z maścią Aknecolor. Zabarwiona maść to genialne rozwiązanie, aż bym powiedziała, że to taki gadżet dla kapryśnej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, działa, jak korektor dodatkowo leczy, polecam bardzo :D

      Usuń
  14. Dernilan bardzo fajnie sprawdza się na pięty, łokcie czy kolana ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten krem z Avonu też był moim ulubionym przez wiele lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że ostatnio nigdzie go nie widzę nawet online :(

      Usuń
  16. Kiedyś czytałam o Alpecin i kusił mnie ten produkt ale ostatecznie z niego zrezygnowałam. Chyba powrócę do tematu kupna tego szamponu

    OdpowiedzUsuń
  17. Większość z tych kosmetyków jest dla mnie zupełną nowością. Mimo tam mam swoje ulubione kosmetyki, bez których nie przetrwałabym jesieni i zimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to zmieniasz sezonowo? Zdradź, jakich Ty używasz :)

      Usuń
  18. żadnego kosmetyku nie znam, ale przyznam, że i ja mam problem z pękającymi piętami, na szczęście nie jest to taki ból podczas chodzenia

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post. Ten szampon przydałby się w mojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i u mnie sprawdza się już od długiego czasu, więc polecam :D

      Usuń
  20. Czasem właśnie jak kosmetyki drogeryjne nie pomagają a problem się nasila lub pozostaje bez zmian warto wybrać się sdo pateki. Ja mam apteczny żel do mycia twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak kochana, a co to za żel? Bardzo mnie zaciekawiłaś :)

      Usuń
  21. Ja używam produktów Ziaji. Jestem bardzo z nich zadowolona !

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie z nam żadnego z nich, więc chętnie dowiedziałam się o nich czegoś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tych preparatów, ale Acnecolor i maść na suche pięty na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Szamponem mnie zaciekawiłaś, bo ostatnio moja skóra głowy coś bardziej świruje :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Swego czasu Dernilan bardzo mi pomógł na pękające pięty. Moja Mama natomiast, stosowała go na spierzchniętą i popękaną skórę dłoni. Dziękuję, że mi o nim przypomniałaś :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo kochana, warto wspominać takie perełki ;)

      Usuń
  26. Chyba muszę kupić ten krem na wypryski niestety u mnie przed miesiączką jest tragedia. Może i u mnie się sprawdzi. Super wpis.

    OdpowiedzUsuń
  27. O mamo ale ten kolor jest taki hmm :P nie dla mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jest tylko w jednym kolorze, dlatego ja zawsze bardzo dobrze go rozcieram na granicach i pod podkładem go nie widać ;)

      Usuń
  28. Koniecznie muszę wypróbować ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam (jeszcze) żadnego z tych produktów 😅 dzięki za ten post ❤️

    Malinowa Kaloria | blog o walce z bulimią

    OdpowiedzUsuń
  30. ja uzywam żelu aloesowego albo masła shea i one najbardziej mi pomagają.

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie to różnie jest, też słyszałam o używaniu clortomazolum na pryszczyki i faktycznie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaciekawiłaś mnie tymi produktami, nie znałam ich wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kochana nie znam ani jednego, ale ten na wypryski bardzo by mi się przydał <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjny, jego jedyny minus to niestety jeden kolor ;)

      Usuń
  34. Nie znam niestety żadnego z przedstawionych przez Ciebie produktów.

    OdpowiedzUsuń
  35. Przydałby mi się ten szampon. Co rusz dopada mnie świąd skóry głowy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go polecam, ja zapomniałam co to swędząca skóra głowy czy łupież ;)

      Usuń
  36. Chętnie wypróbowałabym aknecolor - ostatnio mam problemy z cerą :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawy ten szampon. Muszę go wypróbować bo moja skóra głowy jest tak samo kapryśna jak Twoja :/

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuje, że odwiedziłeś mój blog.
♡ Dziękuje za każdy komentarz jest on dla mnie ogromną motywacją.
♡ Zabraniam kopiowania i wykorzystywania treści oraz zdjęć z mojego bloga bez mojej zgody i wiedzy.
♡ Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane.
♡ W miarę możliwości staram się odwiedzać moich czytelników.
♡ Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane.
♡ Zapraszam ponownie na bloga oraz pozostałe moje social media.
♡ Jeżeli spodobał Ci się mój blog i moja praca zapraszam do obserwowania