czwartek, 14 czerwca 2018

Czas na zakupy? Pewnie!

Witajcie moi kochani,
dziś przychodzę się pochwalić moimi ostatnimi zdobyczami. Uwielbiam zakupy, choć ostatnio robię je dość przemyślanie, dlatego nie trafiają do mnie sterty produktów, a konkretne kosmetyki które mam ochotę mieć i używać. Zakupy poczyniłam zarówno stacjonarnie tutaj w Szwajcarii, jak i online na stronie w Polsce (i trochę czasu zajęła przesyłka). W tym wpisie podzielę się z Wami zarówno już kupionymi kosmetykami, jak i małymi planami zakupowymi.


Swoje zakupy podzieliłam na miejsca, gdzie kupiłam swoje dobroci

1. Sephora Schweiz

Wybierając się do sklepu, miałam na uwadze i w planach zakup paletki Becca — Ocean Jewels Eye Palette (dzięki Claudia) i mimo wielkiej ochoty niestety zastałam karteczkę z informacją, że paletka pojawi się wkrótce w sprzedaży (sic!). Mój portfel poczuł ulgę, natomiast ja zapałałam jeszcze większą chęcią jej posiadania. No nic tej paletki nie udało mi się jeszcze zdobyć, ale nadal mam ją w planach!

Jako pierwsza skusiła mnie paleta cieni Chocolate Gold od Too Faced. Myślicie, że chciałam się pocieszyć? Nieeee, odkąd tylko zobaczyłam tą paletę w sieci, wiedziałam, że wcześniej czy później trafi w moje ręce. Oczywiście wcześniej to lepsze rozwiązanie niż później. Mając obawę przed napadem zahipnotyzowanych miłośników błysku i koloru postanowiłam nie zwlekać i kupić ją od razu, kiedy ją zobaczyłam! Paleta składa się z 16 cieni w tym dwa o podwójnej gramaturze. Mamy 4 maty — jasny bazowy, ciemniejszy beż do konturowania powieki, brąz oraz czerń. Dodatkowo w palecie znajduje się aż 12 pięknych, połyskujących cieni o wykończeniu metalicznym, foliowym. Dla mnie to rozkosz dla oczu, ale i używanie jej to czysta przyjemność. Paleta kosztowała mnie 60.90 CHF





Za sprawą bardzo pozytywnej recenzji Doroty, do mojego koszyka wpadł korektor marki Too FacedBorn This Way. Jak do tej pory przez panujące upały zdołałam go użyć może dwa razy i spisał się bardzo poprawnie. Więcej oczywiście dowiecie się z dalszych wpisów, gdyż mimo iż mam go w mniejszej wersji 2.5 ml zamierzam dobrze go przetestować. Mój jest w odcieniu light i kosztował ok. 15 CHF, pełnowymiarowy 7 ml kosztuje 38.90 CHF.





Sephora jak zwykle skusiła mnie również swoimi kosmetykami (marki własnej) i jako że szukam i lubię testować nowe sera do twarzy postanowiłam wypróbować Serum kolagenowe — przeciw oznakom starzenia twarz i oczu. Pojemność to 30 ml a cena 39.90 CHF. Czy działa? O tym dowiecie się innym razem, myślę że zrobię oddzielną recenzję tego kosmetyku.





Baza pod cienie to kosmetyk, którego nigdy nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce. Zważając na moje opadające powieki oraz panujące temperatury bez bazy ani rusz! Mam sporo różnych baz i uwielbiam je testować, są bardzo wdzięcznymi kosmetykami, gdyż od razu zauważymy czy działają, czy nie. Zakupiłam uniwersalną bazę pod cienie, jednak jeszcze jej nie użyłam, jest ona marki własnej Sephora, ma pojemność 9 ml i kosztuje 17.90 CHF.





Pojedynczych cieni mam dużo i często z nich korzystam, dlatego skusiłam się na piękny duochrom Unicorn Dust marki własnej Sephora. Ostatnio cienie zmieniły trochę swoją szatę graficzną i wydają mi się o wiele sympatyczniejsze. Ten cień kosztuje 9.90 CHF i ma 1.2 g. Jest to jeden z tych cieni, które robią cały makijaż oka, warto się nim zainteresować ;)





Pomadki w płynie to idealny kosmetyk na lato, ostatnio jestem w poszukiwaniu idealnego nudziaka, który nie będzie wpadał w cieple tony. Mój wzrok przykuła pomadka Lip Satin Sephora o pięknym, chłodnym odcieniu 37 Pink Frosting. Opakowanie ma pojemność 13 g i kosztuje 14.90 CHF. Powiem tylko, że miałam ją już raz na ustach i zadziwiła mnie swoim komfortem noszenia.






Nowa paletka Sephora urzekła mnie świetnie skomponowanymi różami, ale strzałem w dziesiątkę okazał się fajny, neutralny odcień pudru brązującego. Na tyle mi się spodobał że wydałam 20.90 CHF i mam paletkę róży, o dziwo używam ich wszystkich, gdyż są bardzo twarzowe.





Wybrałam również maskę w płachcie z kolekcji Sephora matującą i przeciw błyszczeniu się — zielona herbata. Bardzo lubię te maseczki u mnie działają bardzo przyzwoicie i co najlepsze są bardzo szybkie i wygodne w aplikacji. Jedna maseczka kosztuje 4.90 CHF.




Od kilku miesięcy dużo słyszałam o słynnych już chusteczkach do demakijażu od Sephora. Zawierają wyciąg z węgla i z jednej strony mają drobne ziarenka i bardzo mocno peelingują. Trzeba bardzo uważać, gdyż są na tyle ostre, że potrafią zrobić krzywdę, zwłaszcza wrażliwej skórze. Ja obchodzę się z nimi niezwykle delikatnie, ale bardzo lubię uczucie, jakie mi dają — dobre oczyszczenie i demakijaż. Opakowanie zawiera 25 sztuk chusteczek i zapłaciłam za nie 7.90 CHF.



Dzięki Agwer mam również ochotę na bronzer od MJ w białym opakowaniu :)


2. NYX Cosmetics
Jak mogliście obejrzeć na moim Instastories, pokazywałam Wam dokładnie Sephore jak to wygląda u nas. I już wiecie, że różni się od tej w Polsce, jest to jakby małe stanowisko z kilkoma szafami pod skrzydłami sieci Manor. I tam też znajduje się szafa NYX. Jako tytana sroka zakręcona na punkcie błyskotek nie ominęłam nowego brokatu o odcieniu Gold. Długo przyglądałam się brokatowi złotemu od Too Faced, ale niestety nie było oprócz testera dostępnego opakowania. Nic się jednak nie stało, bo znalazłam go u NYX'a. Cena tego cudnego słoiczka to 9.95 CHF.




3. H&M
Oglądając filmiki na Youtube, głośno zrobiło się o promowanym kleju do rzęs z H&M. Mając tę sieciówkę niedaleko, postanowiłam udać się i zakupić to cudo. Okazało się jednak, że nie tylko w Polsce ten klej robi furorę i u nas także jest wykupiony, ale będę na niego polować. Kiedy przeglądałam półki w poszukiwaniu kleju do rzęs, w ręce wpadła mi elegancka tubka z kremem BB. Ja wybrałam odcień Golden Sand o pojemności 30 ml i kosztował mnie około 9 CHF. Użyłam go już trzy razy i to, co muszę powiedzieć, to świetnie wyrównuje koloryt, jednocześnie nie dając uczucia i widoku czegoś na twarzy. Przyjemny krem.






5. Kosmetyki z Ameryki
No cóż, tak to jest, kiedy człowiek pokocha idealną formułę cieni do powiek i ciągle chce więcej. Jestem w posiadaniu kilku pojedynczych (błyszczących) cieni marki Nabla i totalnie zakochałam się w tych produktach. Do tego stopnia, że kiedy zimą wyszła paletka Dreamy, postanowiłam, że będzie moja. Niestety nie udało mi się jej w tamtym czasie zakupić, potem była przeprowadzka i głowa totalnie w innym kierunku niż zakupy kosmetyków, ale kiedy zdecydowałam się na zakupy, okazało się, że weszła kolejna nowa paleta, czyli Soul Blooming. Nie zważając na nic, zamówiłam egzemplarz na stronie Kosmetyki z Ameryki i cierpliwie czekałam, aż do mnie dojdzie. Dreamy wszędzie była jednak wykupiona.
Paleta wygląda zjawiskowo nie tylko z zewnątrz, ale i totalnie odpowiada moim gustom wewnątrz. Bliżej poznacie ją za jakiś czas, kiedy nacieszę się jej cudownymi kolorami, nieziemską, aksamitną formułą i intensywnym pigmentem. Paleta kosztowała 159,99 Zł i jak wspomniałam, kupiłam ją na stronie sklepu.





Z zaciekawienia postanowiłam zaopatrzyć się w proszek do czyszczenia zębów Euceryl o pojemności 50 gramów i ma bardzo atrakcyjną cenę 5,49 Zł. Z pewnością dam Wam znać jak się spisuje, jeszcze go nie używałam ;)




Po zeszłorocznych zakupach w Madrycie i poznaniu wspaniałych cieni marki Flormar, skusił mnie kolejny pojedynczy, fioletowy cień o chłodnym tonie (na zdjęciu tego nie widać) (Matte Mono Eye) M04 Deep Lilac. Pojemności tych cieni są bardzo duże, ten ma 4 gramy i kosztuje 8,99 zł.





Jako niespodziankę wybrałam sobie sojowy wosk do kominka Sweet Dreams marki Busy Bee Candles. Myślę, że ten zapach idealnie wpisze się w upalne dni, ma w sobie nutę mięty i delikatny zapach kwiatów. Jest odświeżający i zarazem elegancko kwiatowy, dam znać na Insta, kiedy już go odpalę ;) Wrzuciłam go do koszyka za cenę 0,01 grosza.




6. Dodatek od mamy
Mama zawsze dorzuca mi coś do przesyłki i tym razem dostałam krem do rąk Planet Spa od Avon o pojemności 30 ml. Dziękuję mamuś taki krem zawsze mam w torebce. Dobrze się wchłania i nawilża skórę dłoni, a przy tym pięknie pachnie.




7. Nabla
Po zakupie Soul Blooming zauważyłam, że na oficjalnej stronie Nabla Cosmetics.IT paletka SB jest wyprzedana, ale o dziwo dostępna była Dreamy. Bez namysłu wrzuciłam ją do koszyczka. Cena paletki to 35.90 € i niesamowicie ciesze się, że powiększyła moją kolekcję cieni Nabla.





Tak prezentują się uzbierane zakupy i koniecznie dajcie znać, co u Was znajduje się na liście zakupów?



Przesyłam buziaki,
Monika.



58 komentarzy:

  1. Znam ten proszek Euceryl - u mnie się nie specjalnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O w takim razie tym bardziej jestem jego ciekawa :)

      Usuń
  2. Paleta w kwiatki ma cudowne opakowanie, ale spodziewałam się ładniejszych cieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam.

      Usuń
    2. Ja wybrałam tutaj pierwsze z brzegu, ale mnie paleta bardzo odpowiada i uwielbiam taką jakość ;)

      Usuń
  3. Zakupy chyba się udały :) Pomadka ma piękny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, tak udały się :) Nie wiem, dlaczego, ale zdjęcie niestety nie oddało autentycznego koloru, jest o wiele jaśniejszy i chłodniejszy — taki trupek ;)

      Usuń
  4. Ten korektor Too Faced mnie ciekawi bo maskarę mają genialną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój drogi czuję, że będzie miłość ;D

      Usuń
  5. Świetne zakupy. Ja mam obecnie możliwość zamówienia czegoś w amerykańskich sklepach bo będę miała transport i tak nie mogę się zdecydować, co wziąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana bardzo Ci zazdroszczę ja zdecydowanie brałabym It Cosmetics i marki, mało dostępne w Europie ;)

      Usuń
  6. Poluję na Soul Blooming Nabli. Ten przepiękny niebieski Flowery jest dla mnie urzekający ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za polowanie, zgadzam się, wymiata ten kolorek :D

      Usuń
  7. Piękny odcień ma ta pomadka z Sephory - śliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W realu jest jaśniejsza i chłodniejsza, ale masz racje, jest piękna ;)

      Usuń
  8. Ja będę robić osobny post o zakupach w czerwcu na koniec miesiąca, ale żadnej z tych rzeczy nie kupiłam. Kusi mnie Nabla, ale nie wiem czy nie kupię wcześniej Colourpop tej paletki z collabu z Shaylą, bo ja uwielbiam mieniące się, brokatowe cienie ;) albo czegoś z Juvia's. Cenowo chyba są podobne. O i te chusteczki do demakijażu mnie zaciekawiły, bo takich z peelingiem nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie kusi właśnie Colorpop, ale jakoś za daleko mi do niej hihihi. Kochana ja jestem zakochana w jakości cieni Nabla, a chusteczki są bardzo fajne ;)

      Usuń
    2. Na swatchach widać, że jakość jest świetna. Teraz z Colourpop wyszedłten nowy podkład No Filter za 12$ i na pewno go sobie kupię to i pewnie paletę od razu zamówię. Jeffree już go testował jak coś ;)

      Usuń
  9. Zakupy pełną parą :D Super!
    Daj znać jak przetestujesz proszek do zębów, on mnie najbardziej ciekawi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana, na pewno o nim wspomnę, bo jest ciekawy ;)

      Usuń
  10. Thanks a lot :D

    ooohn :P you are a lucky girl my friend :D I really want to try more Sephora products!

    NEW DECOR POST | KITCHENS: ALSO DESERVE BEAUTIFUL DECOR. :O
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you my friend :D So far, I recommend it <3

      Usuń
  11. Ostatnia paleta zawiera bardzo ładne odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to właśnie ona mnie tak oczarowała i zapragnęłam mieć je wszystkie :D

      Usuń
  12. Cudna paletka, jestem też bardzo ciekawa tej maski w płachcie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, kochana zapewne wspomnę o niej w denku ;)

      Usuń
  13. Paletka Too Faced jest przepiękna i chyba już Ci to pisałam a jak nie to właśnie nadrobiłam ;) Paletki Nabla też świetne.
    Korektor wisi też na mojej WL ale najpierw się muszę odgruzować z zapasów :D
    Cieni z Sephora nie lubię bo niestety moim zdaniem choć są piękne to marnej jakości a do Flormaru się zraziłam choć lakiery mają niczego sobie.
    Brokat z NYX jest mega. Mam wersję Holo i zarówno solo jak i zmieszana z innymi pyłkami jest przepiękny.
    Reszty nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pisałaś, pisałaś ja jestem oczarowana kolorami w tej palecie, oj a co się stało z Flormarem? Ja mam bardzo dużo brokatów i pigmentów NYX, uważam, że są fenomenalne <3

      Usuń
  14. U Ciebie jak zawsze na bogato :D Zawiódł mnie ten cień Unicorn Dust bo traci na powiece mimo że w opakowaniu boski :( za to glitter NYX świetny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana, muszę go zacząć używać ten Unicorn Dust, bo na skórze mi się podoba, ale wiem, że często duochromy nie oddają swojej mocy ;)

      Usuń
  15. ciekawe zakupy
    najbardziej zainteresowało mnie to serum kalogenowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana, niestety po krótkim używaniu, mogę powiedzieć, że tyłka nie urywa ;)

      Usuń
  16. thanks sweetie :)

    as I always said, you are a lucky girl :D I really want all products :D

    NEW BRANDING POST | SUMMER IS YOURS: MY SUMMER BAG IS READY. :O
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Same fajne rzeczy widzę ;) Lubię te palety Nabla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana, Nabla totalnie mnie w sobie rozkochała <3

      Usuń
  18. Paletki Nabla bardzo mi się podobają. Mam ochotę na ten korektor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor okazał się strzałem w dziesiątkę, a Nabla to jakość sama w sobie ;D

      Usuń
  19. Niesamowita pigmantacja tych cieni Nabla, :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie bardzo ciekawe kosmetyki, ponieważ nigdy nie byłam w Sephorze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to tym bardziej gorąco Cię zachęcam do odwiedzin ;)

      Usuń
  21. Zaszalałaś Kochana! :D Naprawdę zacne zakupy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Thanks a lot :D

    amazing products as usual my friend :) Sephora Serum looks ideal!!

    NEW OUTFIT POST | SAFARI STYLE AND REPORTS OF A RANDOM WEEK. :O
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unfortunately, it disappointed me a little bit ;)

      Usuń
  23. Paletki Nabla są śliczne, właśnie Dreamy wczoraj macałam i super wrażenia sprawia na swatchach!
    Strasznie kusi mnie paletka Too Faced, kolory są bajeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda kolory w czekoladce bardzo mnie skusiły, a Nabla to niesamowita jakość i przyjemność pracy, polecam <3

      Usuń
  24. Trochę paletek Ci przybyło, nie ma co :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ty to wiesz jak robić zakupy! :D

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuje, że odwiedziłeś mój blog.
♡ Dziękuje za każdy komentarz jest on dla mnie ogromną motywacją.
♡ Zabraniam kopiowania i wykorzystywania treści oraz zdjęć z mojego bloga bez mojej zgody i wiedzy.
♡ Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane.
♡ W miarę możliwości staram się odwiedzać moich czytelników.
♡ Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane.
♡ Zapraszam ponownie na bloga oraz pozostałe moje social media.
♡ Jeżeli spodobał Ci się mój blog i moja praca zapraszam do obserwowania