poniedziałek, 6 maja 2019

Moje pierwsze ostrzykiwanie i spotkanie z botoksem!

Witajcie moi kochani,
dziś zapraszam Was na moje pierwsze spotkanie z botoksem i ostrzykiwanie jednego z moich problematycznych miejsc. Powiem Wam, że nad tym zabiegiem rozmyślałam od bardzo dawna i wiedziałam, że wcześniej czy później ono nastąpi. Jeżeli ciekawi Was ten temat oraz to jak to wygląda w praktyce oraz efekt jaki przynosi, zapraszam na dzisiejszy wpis.


Zacznę od tego, że powoli zbliżam się do okrągłej liczby 40 i mimo że moja skóra wygląda bardzo dobrze, to mam kilka miejsc, które nie patrząc na upływające lata, towarzyszą mi od długiego czasu i przyznam, że są one moimi małymi kompleksami.
Jednym z nich był obszar na czole, gdzie pojawiły się jakieś 10 lat temu niewygodne dwie, podłużne zmarszczki, które niestety mimo różnych zabiegów nie chciały się schować. Moim największym problemem jednak były dwie bardzo widoczne i głębokie zmarszczki pomiędzy brwiami tzw. Lwie Zmarszczki, które nie wynikały z wieku tylko z głupoty młodości. Zapytacie zapewne jak to możliwe, już Wam to tłumaczę.

Wspomnę o tym, że uwielbiam, kiedy na zewnątrz świeci słońce, ale kto tego nie lubi. Ja już jako dziecko nie siedziałam w takie dni w domu, ale biegałam na zewnątrz, no może były wyjątki, kiedy pochłonęła mnie książka i pamiętam, jak mama pytała, czy nie chcę wyjść na dwór, ale to była rzadkość. I tak też minęło mi całe nastoletnie życie, następnie przyszedł czas pracy i jako jeździec i pracownik stajni, pracowałam na zewnątrz, nie zważając na pogodę. W tamtym też okresie trochę zaniedbywałam swoją pielęgnację, powstawaniu zmarszczek przyczyniła się również moja ekspresyjna mimika twarzy. Suma summarum obecne zmarszczki mam odkąd pamiętam i jak teraz już wiecie trochę na własne życzenie. Z biegiem czasu jednak rozumiem, że moja skóra naturalnie zaczyna się starzeć, a istniejące już widoczne załamania skóry nie pomagają mi w lepszym wyglądzie i samopoczuciu. Dlatego postanowiłam zapoznać się z ostrzykiwaniem mojej feralnej strefy czoła i między brwiami.

Rozglądanie się za odpowiednią kliniką zajęło mi trochę czasu, aż trafiłam na bardzo popularna na Instagramie Exito Beauty w Basel. Dziś opowiem Wam moje pierwsze doznania i czas rekonwalescencji oraz to czy taki zabieg jest przyjemny i co dalej.


Na wstępie trzeba powiedzieć, że botoks (toksyna botulinowa) to obecnie najbardziej popularny sposób na wygładzenie zmarszczek czoła, między brwiami czy też tzw., kurzych łapek. Ma również dodatkowe właściwości, a mianowicie pomaga w leczeniu przyczyn migreny oraz nadpotliwości. Sama Toksyna Botulinowa to najsilniejsza toksyna naturalna wytwarzana przez pałeczki jadu kiełbasianego (Clostridium Botulinum). Jej działanie polega na tym, że blokuje ona przekazywanie impulsów nerwowych i tym samym paraliżuje mięśnie (poraża skurcze mięśniowe), w rezultacie mięśnie te nie kurczą się, co jednoznacznie wygładza powierzchnię skóry. Trzeba też wiedzieć, że botoks usuwa zmarszczki dynamiczne, czyli właśnie mimiczne, oraz nie działa na stałe, efekt zanika w przeciągu 3-6 miesięcy i zabieg należy powtórzyć.

Przeciwskazania:
- wiek pacjenta — nie można wykonywać tego zabiegu na za młodych osobach ze względu na nie do końca wykształcone zmarszczki mimiczne. U osób zbyt dojrzałych (65+) więcej jest zmarszczek statycznych, czyli również nie przyniesie to zadowalającego efektu.
- choroby mięśni i nerwów
- choroba
 nowotworowa
- uczulenia
alergie
- aktywna
 opryszczka
- wypryski
 i stany zapalne skóry
- ciąża i okres karmienia
- zażywanie leków np. aspiryna, ibuprofen, polopiryna, witamina E, leki z grupy niesterydowych przeciwzapalnych, antybiotyki


Skutki uboczne:
- przede wszystkim przy niepoprawnie wstrzykniętym botoksie lub przy nieprzestrzeganiu zaleceń lekarza, najgorszym skutkiem jest opadniecie brwi, czyli przesuniecie się linii brwi (obu lub tylko jednej) w dół
- ostry
 ból przy ostrzykiwaniu
- drobne
 siniaki lub zaczerwienienie i opuchniecie nakłutych miejsc
- swędzenie
 i wysypka
- ból
 głowy
- nudności
, a nawet wymioty
- uczucie
 senności
- światłowstręt

- ból gałek ocznych (zmęczone oczy)


Druga substancja, która pozwoliła na uwypuklenie istniejących już załamań skóry, jest pospolity kwas hialuronowy. Ja miałam ostrzykiwanie łączone, czyli w miejsca, gdzie moje mięśnie się kurczą, podano botoks, a w miejsca zmarszczek uwypuklono je kwasem hialuronowym.

Kwas hialuronowy to naturalna substancja, która występuje w organizmie człowieka jako sól sodowa (Hialuronian Sodu). Najwięcej jej jest w skórze, mazi stawowej i gałce ocznej (ciele szklistym). Jego najważniejszym zadaniem jest wiązanie wody, czyli pospolite nawilżanie, niestety z wiekiem jest go coraz mniej w naszym organizmie.

W medycynie estetycznej przede wszystkim ma za zadanie wypełniacza oraz nawilżacza. Umożliwia powiększanie (np. ust), wypełnianie (np. zmarszczek), oraz nawilżanie skóry. Wstrzyknięty kwas hialuronowy również nie jest na stałe, rozkłada się w naturalny sposób (w zależności od organizmu) od 6 do 12 miesięcy. Jak dotąd, nie zbadano, jak działa podany kwas na płód, ale jedyne przeciwwskazanie do podania go to właśnie ciąża i czas karmienia, kwas ten nie powoduje alergii i jest jak najbardziej bezpieczny dla człowieka.

Zabieg ostrzykiwania
Cały zabieg trwa raptem kilka minut i przebiega sprawnie. Mianowicie jako pierwsze musiałam wypełnić ankietę ze swoimi danymi, przyjmowanymi lekami, chorobami i reakcjami alergicznymi. Po przeczytaniu regulaminu oraz wypełnieniu ankiety lekarz dokładnie obejrzał mój obszar do ostrzykiwania i wyjaśnił, na czym zabieg polega. Podczas wstrzykiwania zarówno botuliny, jak i kwasu hialuronowego odczuwałam wyraźne uczucie, jakie towarzyszy ukłucie igłą, nie był to ból nie do zniesienia, ale NIE jest to zabieg bezbolesny. Całe ostrzykiwanie trwa kilka minut i nie jest krwawiącym doznaniem. Nie ma także okresu rekonwalescencji, ale trzeba przestrzegać kilku ważnych zasad (związanych zwłaszcza z Botoksem). Po zakończeniu ostrzykiwania ważne by około 4 - 5 godzin przebywać w pozycji pionowej oraz aby nie napinać mięśni i nie dotykać ostrzykiwanego obszaru (aby botulina nie rozlała się po większym obszarze, niż jest to wymagane). Przez pierwsze 4 dni należy unikać aktywności fizycznej, sauny, skoków temperatury, peelingów i nie trzeć skóry (np. ręcznikiem), trzeba też ograniczyć mimikę i się nie marszczyć. W pierwszej dobie należy delikatnie przykładając wilgotny ręcznik, oczyszczać skórę, nie gnieść jej ani nie uciskać. Należy także obserwować czy nie występują skutki uboczne i czy mięśnie zaczynają być rozluźnione. Po 7 dniach nasz zabieg ma przynieść upragnione efekty i możemy przejść do normalnego życia z naszą rutyną (tzn. możemy wykonywać makijaż, uprawiać sporty i nie zważać na przebytą iniekcję).

Moje odczucia dotyczące zabiegu ostrzykiwania i uczucia w następnych dniach.
Jeżeli chodzi o sam zabieg, jak już przeczytaliście, odbył się szybko i profesjonalnie. W skali 1 - 10 mogę ocenić doświadczony ból w granicach 4 - 5, ale wiadomo, że każdy organizm ma inny próg bólu, a ja niestety jestem z tych ultra wrażliwych. Mój obszar brwi był dość opuchnięty i wrażliwy na dotyk, zwłaszcza miejsce Lwich Zmarszczek było najbardziej wrażliwe i widziałam w tym miejscu 3 ślady po ukłuciach. Po powrocie do domu z kliniki czułam delikatny dyskomfort, jaki mamy po wizycie u stomatologa, kiedy drętwieje nam część szczęki (tutaj było to czoło). Na drugi dzień po opuchliźnie nie było ślady i zauważyłam wyraźne wygładzenie zmarszczek na czole, moje Lwie Zmarszczki są zniwelowane i niewidoczne. Już na drugi dzień od zabiegu moje mięśnie były rozluźnione i praktycznie nieruchome. W kolejne dni było już tylko lepiej, dla mnie osoby, która ciągle marszczyła czoło, sam brak tego uczucia na początku był nie tyle dziwny, ile denerwujący, z kolejnymi jednak dniami ten stan się uspokajał i obecnie nie odczuwam żadnego dyskomfortu. Muszę podzielić się jednak z Wami swoją największą obawą, otóż mam opadające powieki, dlatego bardzo uważałam, aby moje brwi jeszcze bardziej nie opadły i nie spowodowały totalnego ich braku. Owszem w pierwsze dwa dni, kiedy miałam trochę opuchliznę, moje powieki były jeszcze bardziej opadające, na szczęście z czasem wróciły do normy. Nie mogę unieść skóry na czole (jak wcześniej), ale spokojnie mogę delikatnie ruszać brwiami i je unosić. Najbardziej obawiałam się tego, że przy nieruchomym czole i opadających powiekach nie będę w stanie zrobić zdjęcia makijażu oczu, ale widzę, że zmieni się jedynie perspektywa zdjęć ;)

Przed zabiegiem:







Dzień zabiegu (godzina po):





Po trzech dniach:





Wygojone czoło po tygodniu od zabiegu:




Co dalej?
Obecnie po tygodniu od zabiegu wracam do normalnego życia i ten obszar mam z głowy na kolejne 6 miesięcy. Po pół roku udam się na kolejne ostrzykiwanie, które ma sprawić, aby nadal mięśnie zostały rozluźnione i nie powstawały zmarszczki mimiczne. Przemiła pani lekarz poinformowała mnie, że po 2 lub 3 systematycznie powtarzanych zabiegach cały efekt będzie się już utrzymywał na stałe i kolejne ostrzykiwanie nie będą wymagane.

Czy polecam ten zabieg i komu.
Ja jestem bardzo zadowolona z tego zabiegu i oczywiście polecam go jak najbardziej. Najważniejsze jest jednak dobrze przemyśleć sprawę, wszystkie za i przeciw oraz rozsądnie wybrać odpowiednią klinikę. Przede wszystkim takie ostrzykiwanie sprawdzi się u osób, których załamania skóry (mimiczne) doprowadzają do szału, mają bardzo wyrazistą mimikę twarzy i cierpią na nieświadome skurcze, jak i wszyscy, którzy miewają problem z migrenami. Trzeba też przygotować się na uczucie, jakie towarzyszy sparaliżowanym mięśniom, czyli brak ich poruszania co może powodować (zwłaszcza na początku) bardzo dziwne uczucie niemocy.


A Ty jakie zabiegi Medycyny Estetycznej masz w planach lub już jesteś po i czy je polecasz? Zdecydowałabyś się / zdecydowałbyś się na botoks?


Przesyłam buziaki,
Monika.


P.S. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania dotyczące zabiegu lub tego, jak się czuję na dzień dzisiejszy, chętnie odpowiem na nie w komentarzach.


64 komentarze:

  1. Moja siostra ma bruzdę w tym samym miejscu i też wykonuje sobie botoks :) ja podziwiam, bo nie zdecydowałabym się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie ostrzyknęłabym sobie lwią zmarszczkę jak jest taki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest super, Twoja skóra przed zabiegiem wyglądała znacznie młodziej niż na 40 lat a teraz to już w ogóle jest bajka. Moja siostra przed 30stką miała już botox ale jej zmarszczki na czole aż się o to prosiły. usta też o kwas hialuronowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dość długo nad tym myślałam, ale lepiej wcześniej niż później, u mnie jedna z tych zmarszczek była bardzo głęboka :)

      Usuń
  4. ja o bym w życiu nie powiedziała że masz 40, świetnie wyglądasz i przed i po!

    OdpowiedzUsuń
  5. No w życiu nie dałabym Ci tych 40.lat!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam te tzw. lwie zmarszczki, ale dlatego że marszczę oczy, bo życie z astygmatyzmem i na minusach łatwe nie jest. Do botoksu jestem pewnie za młoda. 29 lat w tym miesiącu :) Ale zastanawiałam się nad kwasem hialuronowym. Z tym, że znaleźć dobrą klinikę to jest koszmar. I póki co nikt mnie nie przekonuje, żeby udać się na zabieg. Chociaż przyznam, że nie wiedziałam, że po kilku zabiegach botoks może mieć już trwałe działanie, chociaż o tym w jaki sposób działa czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także strasznie marszczyłam czoło, mam intensywną mimikę twarzy. Wiem co mówisz kochana, ja też szukałam kliniki bardzo długo, żeby nie wyglądać jak Żona z Hollywood hahahaha. Stałe, niestałe on z czasem i tak słabnie, ale my odzwyczajamy się od używania tych mięśni ;)

      Usuń
  7. Efekt jest naprawdę świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja póki co nie mam czego sobie wypełniać, ale jak zacznę widzieć potrzebę to nie wykluczam takiej możliwości!

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko, efekt rewelacyjny. Sama zastanawiam się nad takim zabiegiem, bo mam dość duże bruzdy nosowo wargowe.. mój koszmar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i jeśli Ci przeszkadzają to bardzo polecam :D

      Usuń
  10. Nie wyglądasz na swoje 40 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow efekt jest rewelacyjny. Ja mam taką jedną zmarszczek jak ty. Może i ja się na taki zabieg skusze. Bo nie moge na tą linie patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to bardzo polecam, ja miałam dwie - jedna była bardzo głęboka :)

      Usuń
  12. Wow, efekt jest świetny. Nie dziwię się, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest pod wrażeniem efektu tego zabiegu! Wygląda to bardzo naturalnie, a w dodatku Lwia Zmarszczka została pięknie wypełniona :) Jak widać, nie taki diabeł straszny... :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tak potwornie boję się strzykawek i kłucia że nie ma mowy o takim zabiegu :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Z duża ciekawościa przeczytałam twoj wpis bo samam mysle o takim zabiegu na wypelnienie zmarszczek od nosa, ktore powstaja od usmiechania sie :) wiele rzydatnych informacji i Twoj efekt mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, wiem, że przy zmarszczkach nosowo wargowych dobrze działają też nici liftingujące, ale to chyba trzeba spełniać warunek wiekowy (bardziej dojrzałe skóry) ;)

      Usuń
  16. Bardzo ciekawy post i super efekt :) Ja na razie nie mam problemu ze zmarszczkami, ale jak się zaczną pojawiać, też się pewnie poważnie nad takim zabiegiem zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  17. jeszcze nie korzystałam z usług medycyny estetycznej ale chciałabym pozbyć się moich mimicznych zmarszczek - mimo młodego wieku mam widoczne rowki, teraz kiedy noszę aparat ortodontyczny mój uśmiech się zmienia i boję się, że będzie to dziwnie wyglądało :) co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba pamiętać, że wskazaniem do botosku też jest wiek powyżej 30 roku życia, Z tego, co mi wiadomo, zawsze możesz wypełnić zmarszczki kwasem hialuronowym, ale zastanów się, czy są na tyle głębokie, aby przyniosło to oczekiwane rezultaty. Obecnie jest ogrom zabiegów bez użycia wypełniaczy i igieł (kwasy, mikrodermabrazja, IPL). Myślę, że warto najpierw tak spróbować. Mnie udało się takimi zabiegami usunąć długą mimiczną zmarszczkę, więc uważam, że warto spróbować <3

      Usuń
  18. Ja mam dwie bruzdy na czole których nie znoszę, na zabieg na razie się nie zdecyduję, ale myślałam o tym nie raz. Efekt niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny efekt, ważne żeby z rozsądkiem do wszystkiego podchodzić :) Ja również mam w planach skorzystanie z medycyny estetycznej, tylko muszę znaleźć odpowiednią ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekty są rewelacyjne. Ja się boję trochę bólu, ael dla takiego super efektu to chyba jestem w stanie przecierpieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, no najprzyjemniejszy dla mnie zabieg to nie jest hahaha, ale dobrze, że jestem po :D

      Usuń
  21. Podziwiam za odwagę..ja chyba ze strachu bym się nie zdecydowała..Chociaż chętnie pozbyłabym sie kurzych łapek które mi sie robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okolice oczu to mój drugi punkt, ale nadal rozmyślam nad innymi alternatywami. Ja mam dość duże pućki i boje się, że przy botoksie i moim uśmiechaniu będę wyglądać koszmarnie, a uwielbiam się śmiać <3

      Usuń
  22. No no wiesz, że mnie przekonałaś. Sama mam takie dwie cudne zmarchy, które sprawiają że człowiek ciągle wygląda jak zdenerwowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było to samo kochana, polecam serdecznie, teraz mimo tego, że nie ruszam czołem, to jestem bardzo zadowolona <3

      Usuń
  23. Straszne jest to, ze w wieku 22 lat na moim czole widnieją już dwie kreski których nie jestem w stanie zamaskować. Możliwe, ze kiedyś się zdecyduje na taki zabieg, kto wie.
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, polecam najpierw (już teraz) iść na zabiegi np. mikrodermabrazjii, czy kwasów i oczywiście dobra pielęgnacja. Masz jeszcze trochę czasu na igły hi hi hi ;)

      Usuń
  24. JA nad tym myślałem ale jednak wybrałem IPL, z drugiej strony raz zrobisz musisz robić cały czas :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Thanks a lot :D

    super interesting post my friend

    NEW REVIEW POST | CLINIQUE: DARK SPOT CORRECTOR AND OPTIMIZER!!
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  26. no i ekstra, wszystko jest dla ludzi :) ja ym chtnie sobie usta zrobiła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, myślę, że też je skoryguję, ale to mi się nie spieszy hahaha ;)

      Usuń
  27. Thanks a lot :D

    super interesting post, my dear!!!

    NEW REVIEW POST | MET GALA MAKEUP FOR REAL LIFE!!
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystko jest dla ludzi, nie wykluczam, że i ja się kiedyś na taki zabieg zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  29. Też mam problem z opadającymi powiekami, ale jeszcze nie mam lwiej zmarszczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Według mnie ostrzykiwanie się botoksem to ostateczność. zdecydowałam się na to tylko sytuacji jeżeli zmarszczki byłyby już naprawdę głębokie. Powikłania związane z tym zabiegiem są przerażające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że wszystko jest dla ludzi, ważne, żeby podchodzić z głową do takich spraw :)

      Usuń
  31. Raczej nie. Wolę nie kusić losu, że pójdzie coś nie tak ;) Z resztą póki co i tak nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Rzeczywiście widać efekt! No ale podziwiam Cię, ja bym się nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuje, że odwiedziłeś mój blog.
♡ Dziękuje za każdy komentarz jest on dla mnie ogromną motywacją.
♡ Zabraniam kopiowania i wykorzystywania treści oraz zdjęć z mojego bloga bez mojej zgody i wiedzy.
♡ Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane.
♡ W miarę możliwości staram się odwiedzać moich czytelników.
♡ Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane.
♡ Zapraszam ponownie na bloga oraz pozostałe moje social media.
♡ Jeżeli spodobał Ci się mój blog i moja praca zapraszam do obserwowania